czwartek, 18 kwietnia, 2024

O poznańskiej gazecie „Głos Wielkopolski”

W XX wieku Poznań był miastem, w którym dobrze rozwijała się prasa drukarska, funkcjonowały ośrodki państwowego radia i telewizji.

Gazeta była wówczas najtańszym sposobem rozpowszechniania informacji dla wszystkich, zwłaszcza przed w trakcie i po wojnie, pisze poznan-future.eu.

W mieście najpopularniejsze były takie gazety: „Głos Wielkopolski”, „Gazeta Poznańska” i popołudniówka „Express Poznański”.

Dzisiaj porozmawiamy o pierwszej. Kiedyś stała się prawdziwym zbawieniem dla mieszkańców, ponieważ była pierwszą gazetą, w której pisano wszystkie wiadomości wojenne.

Kiedy po raz pierwszy ujrzała światło dzienne gazeta „Głos Wielkopolski”? Czy były jakieś wady? Jak miejscowi postrzegali gazetę?

Pierwszy numer gazety

„Głos Wielkopolski” ukazał się po raz pierwszy 16 lutego 1945 roku. Była to największa powojenna gazeta w mieście Poznań.

Na wydanie pierwszego numeru czekali wszyscy mieszkańcy, bo poczytać wiadomości w Poznaniu, Polsce i na całym świecie, pragnęła większość. Pierwszy numer gazety miał 4 strony i kosztował 20 groszy.

Otwierał ją apel wojewody poznańskiego Michała Gwiazdowicza, pełnomocnika Rządu RP. On wzywał „wszystkich obywateli do podjęcia codziennej pracy”.

Pierwszy numer gazety ukazał się w nakładzie 6200 egzemplarzy. „Głos Wielkopolski” opowiadał przede wszystkim informacje wojenne, wiadomości. Informowała również o wyzwolonych terytoriach i wszelkimi siłami zamierzała podnieść nastrój i morale poznańczyków.

Ponieważ gazeta zaczęła być wydawana zimą, było oczywiste, że praca była trudna. Poza tym wojna jeszcze się nie skończyła. Z powodu zimna ludzie pracowali po 4 godziny dziennie. Wszystkie teksty były składane ręcznie, więc wydanie zostało opóźnione. Gdyby Mieczysław Francuszkiewicz nie ukrył i przechował na czas okupacji polskich czcionek, gazeta nie miałaby szans się w ogóle ukazać w tym czasie.

Od pierwszego numeru widać, że „Głos” zawsze był i jest blisko tego, czym żyją ludzie, blisko ludzi, ponieważ podnosiła codzienne pytania.

Gdzie drukowano gazetę

Pierwsze pięć lat pracy redakcji było chyba najtrudniejsze. W ciągu pierwszych pięciu lat redakcja „Głosu” i nie tylko tułała się po różnych budynkach Poznania.

W 1947 roku zrodził się pomysł odbudowy kamienicy przy ul. Grunwaldzkiej 19 i Marcelińskiej 1-3, gdzie po połączeniu budynków miała być siedziba wyłącznie gazety i związanych z nią biur i instytucji. Wykup posesji i zrujnowanych obiektów kosztował 8,5 mln złotych. Trzy lata trwała restauracja, a już w 1950 roku redakcja wprowadziła się do wyremontowanego gmachu.

W gazecie pracowało wielu pracowników: jeśli w 1947 roku było 260 korespondentów, to w 1950 roku liczba ta wzrosła do 500.

O czym pisał „Głos Wielkopolski”

Oprócz tematyki wojskowej w gazecie poruszano inne ważne kwestie. Ponadto po długo oczekiwanym wydarzeniu – zakończeniu wojny warto było wypełnić strony innymi informacjami.

Warto zauważyć, że „Głos” pisał o wszystkim, co dotyczyło Wielkopolan i co się działo w Polsce i na świecie. Jeśli przez pierwsze lata pracy informacje były publikowane na czterech stronach, to po kilku latach, ledwo się mieściły na sześciu.

Przede wszystkim należną uwagę poświęcono gospodarce: odbudowa kraju, reforma rolna, nacjonalizacja przemysłu, zaopatrzenie w żywność.

Później zaczęto publikować o kulturze, nauce, rozrywce, życiu codziennym, edukacji. Im więcej ciekawych informacji pojawiało się na łamach „Głos Wielkopolski”, tym więcej czytelników zyskano.

„Głos” zaczął organizować masowe imprezy sportowe, konkursy, koncerty, „małe olimpiady”.

Czy były jakieś wady

Najważniejszą wadą gazety w okresie powojennym było to, że jej zawartość informacyjna była zależna i służyła interesom politycznym. W pewnym momencie „Głos” ponownie zdominowała kontrolowana i zalecana przez partyjne biura prasy informacja polityczna.

Dziś mówi się o pierwszej połowie lat 50. jako okresie, w którym doszło do najgłębszego kryzysu polskiego dziennikarstwa w całym powojennym półwieczu.

Ale sytuacja zaczęła się zmieniać na lepsze, gdy tylko w redakcji pojawili się nowi pracownicy: młodzi i nieustraszeni. Pojawiło się w gazetach miejsce na kulturę, naukę i nareszcie rozrywkę.

Latest Posts

.,.,.,.,. Copyright © Partial use of materials is allowed in the presence of a hyperlink to us.